Konferencja o zmianach granic miast w Tczewie
17 marca br. w Fabryce Sztuk odbyła się konferencja zorganizowana przez ZMP oraz Miasto Tczew na temat efektywności zasadniczego podziału administracyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki zmian granic oraz sytuacji „miast wewnętrznych”.
20260317_103624.jpg

Konferencja pn. „Efektywność zasadniczego podziału administracyjnego - sytuacja miast” rozpoczęła się wystąpieniem prof. Jerzego Hausnera, który omówił ekonomiczny kontekst podziału terytorialnego. Profesor powtórzył swoją nagłaśnianą w ostatnich tygodniach w mediach tezę, że Polska nie jest w stanie utrzymać 2500 gmin.. Wyjaśnił, że sztuczne podtrzymywanie funkcjonowania jednostek niewydolnych gospodarczo – w tym takich, których dochody własne wynoszą mniej niż 15% dochodów ogółem – doprowadzi do załamania. Wskazał również na rosnące zagrożenia makroekonomiczne, w tym strukturalny deficyt oraz fakt, że wydatki publiczne sięgają 50% PKB przy dochodach na poziomie 43% PKB, co nie jest spowodowane wyłącznie wydatkami na zbrojenia.

Prof. Hausner wezwał do zorganizowania „okrągłego stołu” i rozpoczęcia debaty nad trzecim etapem reformy samorządowej. W centrum tej dyskusji powinna znaleźć się konieczność nowego podziału administracyjnego oparta na wspólnotach samodzielnych ekonomicznie. Pojęcie suwerenności ekonomicznej opiera się na trzech komponentach. Pierwszym z nich jest zdolność do podejmowania samodzielnych wyborów i opierania się wpływom zewnętrznym, takim jak presja deweloperska, która obecnie marginalizuje słabsze samorządy. Drugim - umiejętność wykorzystania zasobów do własnego rozwoju. Profesor zaznaczył, że samodzielność nie oznacza samowystarczalności, a zasoby te nie muszą stanowić własności samorządu – obejmują również umiejętność ich zagospodarowania czy pozyskiwania, jak w przypadku przestrzeni czy kompetencji. Finalnym wymiarem samodzielności ekonomicznej jest zdaniem prof. Hausnera komponent psychologiczny – poczucie sprawstwa wewnątrz społeczności lokalnych. Aktywność społeczna wymaga sprzyjającego środowiska i zakorzenienia jednostek.

Prelegent przedstawił także listę kluczowych zagrożeń lokalnych. Zaliczył do nich: dominację spekulacyjnej gry o przestrzeń, narastającą barierę energetyczną, nieuniknioną depopulację, penetrowanie lokalnego obiegu gospodarczego z zewnątrz, ryzyka wynikające ze zmian klimatycznych oraz negatywne skutki sieciowości infrastruktury, która choć obniża koszty, generuje podatność na zagrożenia zewnętrzne.

Prezydent Tczewa, Łukasz Brządkowski, wskazał, że od połowy lat 70. XX wieku miasto jest pozbawione terenów rozwojowych, mimo że zapewnia usługi komunalne mieszkańcom okolicznych miejscowości. Z danych zaprezentowanych przez dr. Daniela Budzenia wynika, że do Tczewa dojeżdża do pracy 2600 osób z zewnątrz (w tym ponad 400 z gminy wiejskiej). Tczew ponosi z tego tytułu istotne koszty, wydając m.in. trzykrotnie więcej na jednego mieszkańca w zakresie sportu w porównaniu do jednostek sąsiadujących. Prezydent Brządkowski zauważył, że wobec braku realnych mechanizmów wyrównawczych, rozszerzenie granic pozostaje dla miasta jedyną dostępną opcją.

Podobne obciążenia zgłaszali inni samorządowcy. Prezydent Słupska poinformowała, że koszty usług bezspornie świadczonych na rzecz mieszkańców gmin ościennych (m.in. w zakresie edukacji ponadpodstawowej, z której korzysta 60% uczniów spoza miasta) wynoszą 7 mln zł, przy braku zainteresowania tych gmin partycypacją w wydatkach.

Z kolei dr Adrian Misiejko zasygnalizował, że obecne procedury zmiany granic mają charakter wybitnie polityczny, a lakoniczne uzasadnienia decyzji obniżają legitymację całego procesu. Zaproponował sformalizowanie procedur, powołanie zewnętrznej komisji eksperckiej do opiniowania zmian oraz wprowadzenie sądowej kontroli ograniczającej się do weryfikacji prawidłowości proceduralnej.

Natomiast prof. Jakub Szlachetko ocenił, że powierzanie Radzie Ministrów tak istotnej kompetencji bez osadzenia jej w obiektywnych procedurach jest nadmierne. Zwrócił uwagę na konieczność urealnienia polskiego modelu państwa unitarnego i stworzenia przepisów umożliwiających powoływanie m.in. związków rozwojowych, które mogłyby realizować dodatkowe zadania, dysponując własnymi środkami z udziału w podatkach.

Uczestnicy zapoznali się również z przykładami miast, które w przeszłości z powodzeniem powiększyły swoje terytoria. Dr Dariusz Lesicki przypomniał proces łączenia Zielonej Góry z gminą wiejską, w ramach którego utworzono „budżet połączeniowy” w kwocie 3 mln zł na potrzeby mieszkańców gminy, zagwarantowano 100 mln zł na inwestycje infrastrukturalne oraz zrównano ceny biletów komunikacyjnych. Artur Kondrat opisał natomiast doświadczenia Rzeszowa, wskazując na realizację inwestycji o wartości 2,2 mld zł na przyłączonych terenach. Według badań, poziom zadowolenia mieszkańców z integracji z Rzeszowem po latach przekracza 90%.

Dyrektor biura Związku Miast Polskich, Andrzej Porawski, ocenił funkcjonowanie tzw. gmin obwarzankowych jako dysfunkcjonalne dziedzictwo po systemie z czasów PRL. Dr Anna Kurniewicz z Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego zaznaczyła, że proces corocznego „podgryzania” terenów ościennych gmin jest drogą donikąd i niezbędne są systemowe mechanizmy wyrównywania obciążeń.

Wydarzenie zakończyło się apelem zastępcy burmistrza Sochaczewa o sformalizowanie współpracy poprzez przystąpienie do powoływanego stowarzyszenia miast wewnętrznych. Deklarację wsparcia inicjatywy w charakterze członka wspierającego złożył również Związek Miast Polskich.

lor


POZOSTAŁE ARTYKUŁY