Jak wygląda demokracja na co dzień w polskiej gminie
To pierwsze w Polsce kompleksowe badanie pokazujące, jak demokracja działa na co dzień w każdej gminie między wyborami samorządowymi. Z analizy wynika, że jest nad czym pracować: średnia wartość dla kraju to niecałe 42 punkty w skali 0-100.
Batory_okładka.jpg

Czy lokalne władze chętnie dzielą się informacjami z mieszkańcami? Czy chętnie włączają ich w procesy decyzyjne? Czy lokalna demokracja to prawo czy raczej zwyczaj? Z opracowanego przez ekspertów Fundacji Batorego Indeksu codziennej demokracji lokalnej wynika, że jest nad czym pracować: średnia wartość indeksu w polskiej gminie to niecałe 42 punkty w skali 0-100.

Indeks codziennej demokracji lokalnej pokazuje, jak lokalna demokracja działała w każdej gminie w Polsce w okresie pomiędzy wyborami samorządowymi. Dostarcza wiedzy o sformalizowanych relacjach między władzami samorządowymi a mieszkańcami.

„Jeśli wybory są paliwem samorządności, to partycypacja pomiędzy wyborami jest dla niej tlenem – bez niej samorządowy silnik będzie się krztusił” – wyjaśnia Jarosław Flis, jeden z autorów Indeksu.

„Wzmocnienie demokratycznych praktyk w każdej gminie to jest nasz cel i dlatego wyników nie publikujemy w formie rankingu, lecz w kategoriach według uzyskanych punktów oraz według wielkości gmin. Indeks przede wszystkim ma pomóc w diagnozie sytuacji i w znalezieniu rezerw” – dodaje Joanna Załuska, dyrektorka programu Demokracja Lokalna Fundacji Batorego.

Jak zbadać lokalną demokrację

Indeks bazuje na danych zbieranych co dwa lata przez Główny Urząd Statystyczny. Obecna, pierwsza edycja Indeksu wykorzystuje dane z 2022 roku. Jeszcze w tym roku Fundacja opublikuje kolejną edycję Indeksu z wykorzystaniem danych z 2024 roku. Cykliczność pozwoli na porównanie zmian zachodzących w czasie.

Autorzy Indeksu: Anna Dąbrowska, Jarosław Flis, Adam Gendźwiłł, Marta Lackowska, Borys Martela – opracowali metodologię, która umożliwia porównywanie zróżnicowanych gmin w oparciu o 16 wskaźników z 3 obszarów tematycznych:

  • transparentność, czyli informowanie obywateli o planach i efektach działań (20% wartości Indeksu),
  • otwartość i responsywność, czyli mechanizmy słuchania mieszkańców i reagowania na ich głos (40% wartości Indeksu),
  • aktywność i upodmiotowienie, czyli zaangażowanie obywateli w organizacje i inicjatywy (40% wartości Indeksu).

Wyniki – średnia dla kraju to niecałe 42 pkt.

  • Jedna gmina „osiągnęła” mniej niż 10 punktów, pięć gmin powyżej 90 (Wrocław, Toruń, Katowice, Lublin i Szczecin).
  • Większe gminy wypadają lepiej (więcej funduszy i urzędników), ale jednocześnie wielkość gminy nie jest czynnikiem determinującym wartość indeksu – wiele gmin małych osiągnęło dobre i bardzo dobre wyniki (np. Frombork – 70; Bardo – 69, Siedlisko i Słońsk – po 68).
  • Geografia ma pewne znaczenie – w zachodniej i północnej Polsce jest trochę lepiej, ale w każdym regionie są liderzy, szczególną uwagę zwracają „wianuszki” z dobrymi wskaźnikami wokół dużych miast.
  • Obowiązek prawny wynikający z ustaw nie wystarcza, nie wszędzie przepisy są stosowane, dotyczy to m.in. udostępniania nagrań z sesji Rady Gminy czy przyjęcia uchwały o inicjatywie lokalnej.
  • Wysoki wskaźnik demokracji wyborczej nie gwarantuje dialogu i współpracy na co dzień.
  • Pozytywny wpływ na poziom codziennej demokracji lokalnej ma zamożność gminy (więcej środków można przeznaczyć na komunikację).
  • Gminy rządzone przez kobiety notują wyższe wyniki, a włodarze z dłuższym stażem częściej budują lepsze relacje.
  • Stabilna większość w Radzie Gminy sprzyja otwartości.

Transparentność – średnia 64 pkt.

W badaniu transparentności (wskaźnika stanowiącego 20% Indeksu) 408 gmin osiągnęło wartość maksymalną (100 pkt.), 36 gmin wartość minimalną (0 pkt.). 59 gmin do 5 tys. mieszkańców osiągnęło 100 pkt., wyprzedzając 14 miast powyżej 100 tys.

„Samorządy dobrze radzą sobie z nadawaniem komunikatów, gorzej z zapraszaniem do dyskusji przed podjęciem decyzji” – komentuje Marta Lackowska, jedna z autorek Indeksu.

Otwartość na dialog i responsywność – średnia 27 pkt.

W obszarze Otwartość (stanowiącym 40% Indeksu) 6 gmin osiągnęło wartość maksymalną 100 pkt. (Warszawa, Wrocław, Toruń, Krosno, Iława, Międzychód), aż 337 – minimalną (0 pkt).

W tym obszarze występują największe różnice: średnia wartość dla miast powyżej 100 tys. jest kilkukrotnie wyższa niż dla gmin poniżej 5 tys. mieszkańców, jednak i tu można znaleźć pozytywne przykłady. Najwyższe wyniki dla gmin do 5 tys.: 67 – Lisewo; 80 – Kampinos.

„Otwartość to najsłabszy filar codziennej demokracji lokalnej. Regularne dyżury pełnią radni w co czwartej gminie. W co piątej nie przeprowadzono żadnych konsultacji społecznych. Konsultacje zainicjowane oddolnie odbyły się tylko w 7% gmin. Tylko 14% gmin przyjęło uchwałę w wyniku nieobowiązkowych konsultacji” – dodaje Anna Dąbrowska, współautorka Indeksu.

Aktywność i upodmiotowienie mieszkańców – średnia 46

W obszarze Aktywność i upodmiotowienie (stanowiącym 40% Indeksu) żadna gmina nie osiągnęła 100 pkt. Najlepiej wypadł tu Wrocław z 99 pkt., w jednej gminie wynik wyniósł 0 pkt.

„Mocną stroną najmniejszych gmin są wydatki na fundusz sołecki i tradycyjne formy aktywności (koła gospodyń wiejskich i Ochotnicza Straż Pożarna). W gminach dużych – budżet obywatelski i sprofesjonalizowane organizacje społeczne. Gorzej jest w średnich miastach (20-100 tys. mieszkańców), brakuje im zarówno narzędzi wypracowanych na wsi, jak i zasobów posiadanych przez metropolie” – wyjaśnia Borys Martela, współautor Indeksu.

Wnioski

Wyniki Indeksu wskazują, jak wiele jest do poprawy (są niższe niż Indeks samorządności pokazujący relacje rząd-samorząd: 52 pkt. i Indeks wyborów samorządowych: 57 pkt.). Kluczowa dla poprawy sytuacji jest otwarta postawa władz i urzędników, znajomość prawa i standardy.

Zdaniem Adama Gendźwiłła: „Większe miasta mają wyższe wartości Indeksu, nikt tu jednak nie powinien spoczywać na laurach. W większych społecznościach, gdzie polityka samorządowa jest bardziej złożona, istnieje więcej procedur, są bardziej profesjonalne kanały komunikacji, lokalna administracja ma więcej zasobów. W małych gminach często kontakt z władzami bywa nieformalny, spontaniczny – ale to też nie znaczy, że tak jest lepiej i że to wystarczy. Demokracja na co dzień powinna mieć swoje oprzyrządowanie, łatwo dostępne informacje, ustalone procedury pozostające w zasięgu każdego mieszkańca i każdej mieszkanki.”

Więcej informacji:

Alicja Zaczek-Żmijewska, 796 332 133, azmijewska@batory.org.pl

Więcej informacji

Załączniki:
Indeks codziennej demokracji lokalnej - PDF


POZOSTAŁE ARTYKUŁY