Pasieka na dachu Urzędu Miasta funkcjonuje już siódmy rok, prowadzi ją gdyński samorząd, we współpracy z firmą OPEC. Ostatnie w tym roku miodobranie odbyło się 27 lipca.
- Jest to jedno z największych miodobrań jakie mamy od wielu lat w Gdyni, tak duże zbiory wskazują bioróżnorodność w okolicach uli, oznacza to, że mamy bardzo dużo roślin miododajnych, że trwa dobry rok dla przyrody – cieszy się Rafał Geremek, wiceprezydent. – Pszczoły mają co zbierać, a to z kolei dobrze świadczy o ludziach, którzy dbają o to, ażeby ta bioróżnorodność w otaczającej nas przyrodzie była coraz większa. To właśnie dobre samopoczucie pszczół jest dowodem, na to, że przyrodniczo idziemy w dobrą stronę.
Tegoroczne zbiory wyglądają następująco:
- 21 czerwca - 130 kilogramów miodu
- 27 lipca - 145 kilogramów
Każdego roku gdyńskie pszczoły urzędniczki produkują większe ilości miodu.
Na dachu Urzędu Miasta mieszkają cztery pszczele rodziny rasy Buckfast, wyhodowanej przez benedyktyńskich mnichów, która słynie z dużej plenności i niezwykłej pracowitości. W każdej z gdyńskich rodzin jest około 100 tysięcy pszczół, większość stanowią pszczoły robotnice, ale jest też jedna królowa i około 200 trutni.
Pasieka na dachu Urzędu Miasta, jest jedną z pięciu którymi może się pochwalić Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gdyni.
- Pszczoły są bardzo energetycznym i efektywnym stworzeniem. Prawie z niczego, z pyłku kwiatu, robią cudowną wartość miodu. W związku z tym my tak samo chcemy brać z nich przykład. Przetwarzamy wodę na komfort ciepła. Czujemy taką misję, powołanie, odpowiedzialność środowiskową. Pszczoła jest przecież też symbolem czystości powietrza – mówi Wojciech Folejewski, prezes OPEC.